Trzęsienie ziemi w medialnym gigancie. Na bruk wylatuje 1000 osób

Pracownicy dostali szokującą wiadomość
Nikt nie spodziewał się tak radykalnych ruchów. Jak ujawnił amerykański "The Wall Street Journal", a chwilę później potwierdziły to inne światowe media, Netflix rozpoczyna potężną redukcję etatów. Pracę straci około 6 procent całej załogi, co oznacza, że z firmowymi biurkami pożegna się niemal 1000 osób!
Cięcia uderzą bez litości przede wszystkim w działy zajmujące się rozwojem produktu, technologiami, a także w kadry i zespół prawny. O tych drastycznych zmianach współdyrektorzy platformy, Ted Sarandos i Greg Peters, poinformowali pracowników za pomocą specjalnego, wewnętrznego maila, który szybko wyciekł do prasy.
Korporacja tłumaczy się z wyrzucania ludzi
Co szefostwo miało do powiedzenia zwalnianej załodze? Komunikat nie pozostawia złudzeń. W wielkim biznesie nie ma miejsca na sentymenty. Mimo że gigant VOD publicznie zarzeka się, że jego finanse są w świetnej kondycji, i wciąż obiecuje zrealizowanie rocznych prognoz, musi ratować sytuację mocnym zaciskaniem pasa.
„Lalka” Netfliksa klnie na potęgę. Widzowie oburzeni: „Przekleństwa występują co drugie zdanie”
Nowa „Lalka” w interpretacji Netfliksa od początku wzbudza ogromne emocje. Twórcy nie zdecydowali się na wierne przeniesienie powieści Bolesława Prusa na ekran, lecz stworzyli jej współczesną reinterpretację. I właśnie ten fakt mocno dzieli widzów. Jedni chwalą odważne podejście, aktorstwo i stronę wizualną produkcji, inni nie mogą zaakceptować zmian względem literackiego pierwowzoru. Szczególnie dużo emocji wywołuje język bohaterów.
BlaskOnline Najlepsza rozrywka, plotki, lifestyle Beata Mańkowska
Naszą misją jest dostarczanie rozrywki całemu światu. To ambitne zadanie, które wymaga dyscypliny w ustalaniu priorytetów dotyczących pracowników i zasobów"
- napisali stanowczo szefowie Netflixa w wiadomości do swojego zespołu.
Widzowie uciekają do konkurencji
Skąd ta nagła "dyscyplina"? Poprzednia tak duża fala zwolnień miała miejsce w 2022 roku, kiedy to serwis stracił płacących użytkowników po raz pierwszy od ponad dekady i zwolnił 450 osób. Dziś największym koszmarem szefostwa jest czas, jaki spędzamy przed ekranem. Widzowie coraz chętniej uciekają do w pełni darmowych platform, takich jak YouTube czy TikTok. Efekt? W pierwszej połowie 2026 roku zaangażowanie abonentów Netflixa drgnęło w górę o mizerne 2 procent!
Serwis desperacko szuka więc nowych źródeł gotówki, wpychając widzom pakiety z reklamami, inwestując w gry i na siłę promując transmisje na żywo. W tym roku firma próbowała nawet połknąć wielkiego konkurenta i przejąć aktywa Warner Bros. Discovery, ale sromotnie przegrała to starcie. Prawdziwą kondycję streamingowego molocha obnażą najpewniej wyniki finansowe, których publikację zaplanowano na 20 października.
The full article is being collected. Available text is shown for now.